• Wpisów:109
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:349 dni temu
  • Licznik odwiedzin:10 555 / 1031 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mamusie, dopadło mnie przeziębienie i muszę bardzo szybko stanąć na nogi. Karmię piersią więc niewiele mi wolno. Jak Wy sobie radzicie???
 

 
Kocham mój dom. Dokładnie rok temu wprowadziliśmy sie do naszego domku. Każdego dnia budzę się z uśmiechem na buzi, że mieszkamy u siebie. Mam cudownego męża, kochane dzieci, piękny dom. Mam wszystko o czym marzyłam
 

 
Mamusie chłopców, tu do Was ogromna prośba. Proszę poradźcie jak to było u Was, Czy u Waszych synków też zostało to stwierdzone? Dostaliśmy skierowanie do chirurga dziecięcego, ale czytałam, że wędrujących jąder raczej się nie operuje...
 

 
Kochane czym mierzycie dzieciaczkom temperaturę? Do wczoraj posługiwałam się termometrem rtęciowym, aczkolwiek nieszczęśliwie mi się stłukł. Dużo się słyszy o szkodliwości rtęci, więc postanowiłam kupić nowy, elektroniczny termometr. Ale jaki???
 

 
Dzisiaj moje dziecko postanowiło, że wykąpie się w kałuży. Śmiechu co niemiara Wyciągnięcie Franusia z wody graniczyło z cudem, ale udało się, a wszystko sucho się skończyło

 

 
Mam nietypowe pytanie W jakim ubranku śpią Wasze dzieciaczki? Czy jeszcze pajacyk, czy może już piżamka...???
  • awatar Fokisiaaa: Moj troche starszy ale zawsze spal w pizamce, nie cierpial pajacykow od malego
  • awatar ksantypa: poki ma pieluchy to pajacyk, chyba ze upał to sama koszulka. Jak już uda mi się odpieluchować to wskoczymy w piżamkę - z tego powodu co napisala shewolf
  • awatar ...SheWolf: w piżamie, jest praktyczniejsza do robienia w nocy siku:) spodnie ciach w dół i można sikać ;) wcześniej jak nosiła pieluchę w nocy to spała w pajacyku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mamusie...mój Franio w niedzielę wieczorem dostał 39 stopni gorączki, która utrzymuje się na podobnym poziomie do dzisiaj. Oczywiście bez problemu zbijam ją Ibumem, ale po ok 8 godzinach wraca. Po dziecku właściwie nie widać choroby. Może momentami ma słabszy apetyt. Dzisiaj byłam u pediatry. Kazała poczekać do jutra, gdyż mija jutro trzecia doba. Zapisała antybiotyk, ponieważ być może to od ucha...Ja nic nie zauważyłam, żeby go coś bolało. Podczas dzisiejszego badania w jednym uchu było dużo woskowiny i to lekarce dało niejasny obraz...Nie wiem co robić
  • awatar ...SheWolf: Poczekaj do jutra, a jeśli gorączka nie przejdzie to badania bym zrobiła krwi, moczu i może crp... Trzymam kciuki żeby to była tylko trzydniowka:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mamusie, moja Marysia już 5 dzień nie robi kupki. Wiem, że dzieci 3 miesięczne karmione piersią nie muszą jej robić codziennie, ale chyba jest jakaś norma...Mam czopki glicerynowe, jednak wolałabym ich nie używać bez potrzeby. Poradźcie coś...
  • awatar MamaFit: Dziękuje dziewczyny za rady, na szczęście jeszcze w sobotę Marysia zrobiła kupkę :) Uff...
  • awatar ...SheWolf: mieliśmy ten sam problem jak Ola miała 4 miesiące... dlatego zaczęłam rozszerzać dietę o jabłuszko i śliwkę, no i kupy poszły... ale po kilku dniach bez też w końcu czopek glicerynowy dawałam
  • awatar EwaDyb: moja pediatra (moich 3 dzieci) mówiła. "w normie jest od 7 kup dziennie do 1kupy na 7 dni "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Drogie mamy czy karmiąc piersią latem, dopajałyście dzieci wodą dodatkowo?
  • awatar Fokisiaaa: Tak, jak najbardziej. I oboje pili.
  • awatar kingastu: Śmiało możesz dopajac, jak gorąco będzie. Lub zimna herbatka z koperku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Skalpel II, oczywiście w wersji mega light W końcu minęło dopiero (a raczej aż ) 7 tygodni od cc. Bardzo tęskniłam za treningami. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, ale małymi kroczkami dojdę do formy sprzed ciąży! Postanowiłam przełamać stereotyp, że po ciąży, a nawet dwóch ciążach nigdy nie wróci się do wcześniejszej figury. Zatem do dzieła!!!
  • awatar MamaFit: @ksantypa: jasne, chętnie pomogę :)
  • awatar ksantypa: @MamaFit: to wiesz co i jak :D na pewno szybko wrocisz do siebie :D zgloszę się kiedys po porady :P
  • awatar MamaFit: @ksantypa: dziękuję :) tak, jestem trenerką fitness i bardzo za tym tęsknię :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wczoraj moja córeczka skończyła miesiąc. Podsumowując to nie było wcale tak trudno jak sobie wyobrażałam. Od dwóch tygodniu siedzę sama z dwójką, jak mąż jest w pracy i bardzo się cieszę, że ogarniam Mam w domku czysto, mamy co jeść, dzieci są spokojne. Ja sama codziennie robię makijaż i staram się "jakoś" wyglądać Moje dzieci są dla mnie łaskawe jeśli chodzi o spanie. Franuś bez problemu przesypia nocki a Marysia budzi się w nocy raz na cycusia i już kilka razy zdarzyło się, że od 22:30 spała do 50 Jestem szczęśliwą i spełnioną w roli mamy kobietą
 

 
Urlop tacierzyński mojego męża dobiegł końca. Dzisiaj pierwszy raz sama z moimi szkrabami Jestem nastawiona optymistycznie. Troszkę mi ciężko zajmować się Frankiem, bo nie mogę go podnieść. Najgorzej jak zrobi kupkę, bo zawsze myłam mu pupę pod kranem i gdy mam go przetransportować do łóżeczka na drzemkę...Trzymajcie kciuki!!!
 

 
Na wstępie dodam, że następnego dnia po powrocie ze szpitala nasza sytuacja troszkę się skomplikowała. W niedziele wieczorem mąż dostał wysokiej gorączki,która w poniedziałek rano wynosiła prawie 40 stopni Od razu pojechał do lekarza, na szczęście to nie grypa, dostał antybiotyk, ale przez wzgląd na Marysię, zalecił mężowi tymczasową wyprowadzkę...Ogólnie na początku było to dla mnie jak obuchem w głowę. Sama po cesarce, z noworodkiem i 1,5 rocznym dzieckiem. Na szczęście pierwszego dnia przyszła do nas na cały dzień teściowa a na kolejne dni przyjechała moja mama. Od piątku mąż już jest z nami. Dziewczyny ile ja się nerwów najadłam...ech...Dobrze, że już po wszystkim.
Najbardziej szkoda mi było Franusia. Moja kochana półsierotka. Najpierw mamusia zniknęła, potem tatuś i do tego wszystkiego dzidzia...Synek był bardzo dzielny. Nie zaobserwowałam u niego negatywnego nastawienia do siostry. Wiadomo, że na swój sposób zazdrosny jest, ale myślę, że zaakceptował nowego członka rodziny. Najtrudniej jest jak np. przewróci się i płacze, a ja nie mogę wziąć go na ręce...Zdarzało się, że gdy karmiłam malutką, podchodził do mnie, pokazywał na wózek i wołał: mama tu!, mama tu!, żebym odłożyła Marysię. Gdy nie było taty bardzo domagał się, żebym to ja go przewijała, karmiła, kąpała. Moja mama pomagała mi go podnosić. Przyznam, że schody się zaczynały jak malutka w tym czasie zapragnęła cycusia Jednak z dnia na dzień jest mi coraz łatwiej. Już prawie doszłam do pełnej sprawności. Już niebawem zapomnimy, że kiedykolwiek mieliśmy tylko jedno dzieciątko
 

 
Melduję, że z nami wszystko ok Jesteśmy od soboty już w domku. Wypuścili nas szybciej, bo Marysia nie mogła wytrzymać do planowanej cesarki i postanowiła wyjść z brzuszka nad ranem i przyśpieszyć zabieg o kilka godzin Pozdrawiamy!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Jutro o tej porze będę zbierać się do szpitala. Na samą myśl łzy napływają mi do oczu...Nie z powodu operacji, nie z powodu strachu przed "nową sytuacją", ale z powodu rozłąki z Franusiem...Jeszcze nigdy nie zostawiałam go na dłużej niż pół dnia...a tu szykuje się aż tyle dni...Wiem, że zostawiam go pod super opieką, mąż umie doskonale się nim zająć, będą również dziadkowie, których Franuś uwielbia. Ale nie będzie mamy...a zawsze była Mam nadzieję, że on zniesie to dużo lepiej niż ja. I wszystko będzie dobrze. Muszę teraz myśleć o Marysi, ona potrzebuje mnie równie mocno, a nawet bardziej niż Franek. Kurcze, dlaczego to jest takie trudne
  • awatar 100%-mamuśka: Nie martw się na zapas, skup się teraz na sobie i maleństwu, synuś w dobrych rękach zostaje, więc będzie dobrze :) Powodzenia!!
  • awatar MamaFit: Dziękuję dziewczyny!!!
  • awatar NaszaBajka: Trzymaj się! :* będzie dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczoraj mój mąż, wysłany na zakupy, kupił sporo bananów. Niestety niektóre z nich okazały się już nazbyt dojrzałe, żeby mogły długo leżeć. Poszukałam w internecie i znalazłam przepis na zdrowe i pożywne ciasteczka. Bez cukru, bez mąki, proszku do pieczenia.

Składniki:
2 średnie banany, baaardzo dojrzałe
100g płatków owsianych błyskawicznych
2 łyżki stołowe wybranych dodatków
(ja dodałam miód i cynamon)

Banany rozgnieść, dodać ołatki owsiane i dodatki. Połączyć w jednolitą masę i formować ciasteczka. Piec w temperaturze 180 stopni aż się zarumienią. Ciasteczka będą chrupkie tylko od góry, w środku są miękkie. Trzeba je dość szybko zjadać, żeby się nie popsuły. Są takie smaczne, że to raczej nie będzie trudne
A moje wyszły tak:

 

 
Nie było łatwo. W szpitalu, w którym rodziłam Franusia, owszem, honorowali skierowanie na cc, ale kazali się stawić w dniu terminu porodu. Z rozmowy tak naprawdę nie wynikało nic konkretnego. Niby wskazanie do cięcia jest, ale nic nie jest na 100%. Zdecydowaliśmy się zatem pojechać do innego szpitala, tam nas potraktowali zupełnie inaczej. Termin mi ustalili, od razu wysłali na badanie krwi i konsultacje z anestezjologiem. Jakby malutka zdecydowała się szybciej opuścić mój brzuch, to będę operowana w trybie pilnym. Zupełnie nie rozumiem skąd w jednym mieście takie rozbieżności...Ale ulżyło mi i to bardzo. Teraz moja Marysia może spokojnie przyjść na świat
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziewczyny, ku mojemu zdumieniu, wczoraj dostałam skierowanie od lekarza prowadzącego do szpitala na ustalenie terminu cc...Ogólnie mnie to zaskoczyło, bo przecież jeszcze niedawno polecał mi iść po papier do psychiatry...Zastanawia mnie, czy szpital ma prawo w takiej sytuacji odmówić wykonania zabiegu?
 

 
Drogie mamy, jak długo może potrwać rozdrażnienie po szczepieniu...Mój synek nigdy nie był przesadnie płaczącym dzieckiem a od czasu szczepienia wszystko potrafi doprowadzić go do łez... Oprócz tego ma problem z zaśnięciem, a jak już zaśnie to śpi bardzo długo...Ile to może jeszcze trwać...
 

 
Wczoraj nasz Franek skończył 16 miesięcy Już taki duży ten nasz synek...Byliśmy w przychodni na szczepieniu (przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi, polio i hib oraz dodatkowo pneumokoki), to już nasze ostatnie z kalendarza szczepień. Zamiast, jak do tej pory 3 wkłuć, zdecydowaliśmy się na jedno: szczepionkę 5 w 1 Infanrix IPV+Hib. Miałam zawsze wątpliwości co do tej szczepionki. Dzisiaj maluszek obudził się z gorączką i do tego strasznie mi marudzi...Na szczęście po podaniu Ibumu troszkę mu się polepszyło i nawet sam się bawi Ale powiem szczerze, że wcale nie żałuję, że wcześniej nie kupowaliśmy szczepionki 5 w 1, troszkę popłakał po zastrzykach, ale nigdy żadnych skutków ubocznych nie było.

Nasz synek ma 81 cm wzrostu i waży 12 kg (o zgrozo dla mnie ciężarnej )
  • awatar Tosiowo: ja bym nie przezyła 3 kłuć. My braliśmy 6w1
  • awatar 100%-mamuśka: Ja od początku szczepiłam 5w1 + pneumokoki, tak mi doradziło 4 niezależnych lekarzy. To trudna decyzja,wiadomo robimy wszystko, aby dzieciom było jak najlepiej :)
  • awatar ruda_maruda: ja bardzo przezywam szczepienia Bartusia, a co dopiero on.. :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj zaniepokojona wybrałam się do gina z powodu okropnego bólu w okolicach kości łonowych. Bolało mnie też troszkę podbrzusze, w ogóle czułam się jakby po mnie coś przejechało. Zatem, żeby dmuchać na zimne i wykluczyć np. rozejście spojenia, czy nie daj boże blizny, postanowiłam to sprawdzić. Po bardzo dokładnym zbadaniu (mój lekarz to dziwak, ale to trzeba mu oddać) dowiedziałam się,że z blizną i spojeniem ok, ale szyjka robi się miękka, krótsza i mam rozwarcie na 1cm...W weekend zaczynam 33 tydzień. Lekarz proponował mi krążek Pessar, ale później zalecił Nospe forte i jakieś przeciwbólowe czopki i, że mam "nie łazić"...Powiedział, że jeszcze 4 tygodnie i mogę rodzić Kurczę a tu jeszcze torba nie spakowana i nic dla Marysi nieprzygotowane. No nic, mimo uporczywego bólu, zaczynam się solidnie szykować na nowego członka naszej rodziny

P.S. Moje dziecko za parę dni kończy 16 miesięcy i właśnie zakomunikowało mi, że zrobiło kupkę Szok Wychodzę z łazienki, małe siedzi na podłodze, klepie się po pieluszce i woła: puka puka
  • awatar MamaFit: @Tosiowo: Wyczytałam, że najczęściej przed 30 tygodniem go zakładają, ja już jestem w 33. Dostałam leki rozkurczowe i za tydzień idę na kontrolę i się okaże co dalej.
  • awatar Tosiowo: ja miałam pessar ale szyjkę miałam długą i nie miałam rozwarcia. Czemu jednak lekarz Ci go nie założył? Ciężko przy 16 mc dziecku się oszczędzać :/
  • awatar MamaFit: @ruda_maruda: staram się leżeć jak mały ma drzemkę i wieczorami jak pójdzie spać, ale przy małym dziecku to megatrudne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"Pojawia się coraz więcej wskazań medycznych do wykonania cięcia. Chodzi, m.in., o pacjentki, które w coraz późniejszym wieku zachodzą w ciążę i w związku z tym są obarczone, m.in., chorobami serca, internistycznymi, chirurgicznymi, oraz o mamy po przeszczepach narządów. - Obok wymienionych przyczyn, obserwujemy też plagę, tzw. cięcia po cięciu. - mówi prof. Grabiec. - Matka, która niecałe dwa lata temu urodziła dziecko dzięki cesarskiemu cięciu, wraca w kolejnej ciąży, a my z uwagi na świeżość blizny nie możemy decydować się na poród siłami natury. Pacjentki wiedzą, że takie wątpliwości istnieją i domagają się od lekarza przeprowadzenia cesarskiego cięcia"
 

 
Jestem w wielkiej niepewności...jak to się u mnie skończy. Czy czeka mnie poród naturalny? Czy któryś lekarz stwierdzi, że to zbyt duże ryzyko przy tak krótkim odstępie czasu między porodami i z automatu pośle mnie na cc...Byłam wczoraj u swojego lekarza i przy tej okazji próbowałam wypytać co i jak, co radzi, co lepiej...i wiecie co...gówno się dowiedziałam! Może lekarz z niego dobry, ale psycholog marny...nic mnie nie uspokoił, nie wyjaśnił, za to stwierdził, że go dręczę i doradził, że mam iść do psychiatry po zaświadczenie, że muszę mieć cc...no super...raczej ta opcja odpada. Ja się nie boje porodu, nie boję się bólu. Boję się, że coś się stanie przy próbie porodu siłami natury, że pęknie macica itp...Zarówno jedna jak i druga opcja jest dla mnie i dla dziecka zagrożeniem. Moje koleżanki i dziewczyny na blogach piszą, iż miały ustalony termin i stawiały się do szpitala...u mnie nic nie jest wiadome, nie dostane żadnego skierowania, przyjadę do szpitala ze skurczami i tam sprawa się wyjaśni. Wiem, że kiedyś jeśli nie minęły 2 lata między porodami, to zawsze robili cc, teraz podobno to się zmieniło. Ja nie chcę być królikiem doświadczalnym dla nowych teorii. Boję się i tyle...
  • awatar MakeUpYourLife: U mnie jest do wyboru. Mnie sie lekarka nie pytala co wybieram :/ powiedziala mi poki co wstepnie kiedy mi zrobi cc. Moja kolezanka w innym miescie chciala po cc sn mimo tego ze matka jest tam polozna lekarze nie zgodzilo sie na sn.
  • awatar MamaFit: Postanowiliśmy z mężem wybrać się na oddział szpitala, w którym chcę rodzić i porozmawiać z personelem. Może się czegoś dowiemy.
  • awatar paatusia: skonsultuj to innym lekarzem!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Drogie mamy czy w tak duży mróz wychodzicie z dziećmi na dwór? My wczoraj jeszcze byliśmy, ale dzisiaj już nie...nie wiem czy dobrze...
  • awatar 100%-mamuśka: Kiedyś czytałam, że jeśli nie leje lub nie ma mega mrozów, to dziecko powinno być nawet do 2 h na dworze, więc też wychodzimy :)
  • awatar ksantypa: btw. temp. -12
  • awatar ksantypa: ja wychodzę, ale na krócej - ok 30 min - ciepłe ubranie i heja :) ja lubię mróz i śnieg to korzystam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wszystko zaczynało się super. Udało mi się ugotować wszystko co zaplanowałam i wyszykować na Święta. Wigilia i Boże Narodzenie, spędzone u rodziny męża, w Drugi Dzień, gdy miała przyjechać do mnie moja rodzina, niestety sprawy się pokomplikowały Od 6 rano dostałam strasznych rewolucji żołądkowych, wymiotowałam dalej niż widziałam To było coś okropnego. Do tego doszły takie dziwne, dość regularne napinania brzucha. Jak przyjechali goście, to nawet nie byłam w stanie się ubrać. Na szczęście mąż wszystko przygotował. Po godzinie 15, gdy wymioty nie ustawały zdecydowaliśmy się pojechać do szpitala. Tam mnie podłączyli pod ktg, zbadali ginekologicznie i zrobili usg. Uff...z dzidzią wszystko ok. Z racji tego, że jestem już w 30 tygodniu ciąży zalecili mi hospitalizację Postanowiłam jednak, ze wrócę do domu, a przyjadę jak mi się pogorszy. W niedziele prawie cały dzień Franuś spędził u dziadków. Na szczęście dolegliwości ustały, powoli siły mi wracają także kryzys zażegnany.
  • awatar ruda_maruda: odpoczywaj duzo.. byle do 37 tyg :*
  • awatar Tosiowo: ja zawsze po jedzeniu teściowej mam rewolucje żołądka :/ to może i Ty po jedzonku u rodziny męża :p a tak serio to zdrowia życzę :*
  • awatar ZwyczajnaMama: Ojej to nieciekawie było,odpoczywaj
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar MamaFit: @Kasiutek_89: @ruda_maruda: Dziękuję i wzajemnie Dziewczyny :)
  • awatar ruda_maruda: spoznione bo nie bylo mnie na blogu, Wesolych :* Ale za to pozycze ci szczesliwego i pomyslnego Nowego Roku :)
  • awatar Kasiutek_89: Wesołych Świąt, rodzinnej atmosfery, radości, pogody ducha i super prezentów ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Za tydzień Wigilia czas uporządkować domek. W moim obecnym stanie postanowiłam nie przemęczać się nadto i wykorzystać zalety techniki Myjkę dostałam kiedyś od męża na urodziny a mop parowy czeka na odbiór w paczkomacie I kto powiedział, że sprzątanie nie może być przyjemne
Polecam osobom, które nie mają zbyt dużo czasu a lubią porządek.


  • awatar lajnastyle: niezłe sprzęty :) Wesołych Świąt :)
  • awatar Salamander: pomocne sprzęty :) na pewno ułatwiają pracę :)
  • awatar ruda_maruda: wlasnie cos podobnego chce kupic. Mam dwa koty i siersci kupe i nie chce mi sie najpierw zamiatac a potem myc podlogi wole 2w1 :) jeszcze teraz przy dziecku mycie podlogi to ostatnia rzecz na ktora mam ochote :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj wg usg zaczynam 7 miesiąc, zostały mi ostatnie 3 miesiące ciążowej historii, w planach już ostatniej Niebawem mam zamiar odkopać te najmniejsze ciuszki po Franku i powolutku szykować wyprawkę dla Marysi Już nie mogę się doczekać
 

 
Drogie mamy.
Niedawno widziałam się z koleżanką, która już po skończeniu przez jej dziecko pierwszego roku powoli zaczęła wprowadzać mleko krowie do kaszek...Powiem szczerze mam mieszane uczucia co do tego. Wiem też, że w nieskończoność nie da się podawać mleka modyfikowanego. Kiedy należy odstawić mleko modyfikowane i przejść na krowie? Poradźcie proszę...
  • awatar ksantypa: @Tosiowo: u nas to samo
  • awatar JaKatja: Czytałam, że po skończeniu roku już można pomału wprowadzać...Znajoma swojemu 10 miesiecznemu maluchowi lała do butelki mleko prosto z kartonu i dawała do picia. Dziecko żyje i ma się dobrze:) Chociaż to już trochę hardkorowy przypadek i ja bym tak nie zrobiła..
  • awatar Tosiowo: kakao, budyń robię na krowim zazwyczaj, czasami robię mleko roślinne ale moja córka toleruje tylko mleko z mamy :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cudo...Nadaje pomieszczeniu niepowtarzalny klimat. Mimo iż mój lampion jest świąteczny, to tak mi się podoba, że będzie zdobił nasz salon cały rok
 

 
  • awatar MamaFit: @Fokisiaaa: W pełni się zgadzam, chodzi tu tylko o to, żeby unikać produktów mocno przetworzonych i napakowanych chemia.
  • awatar Fokisiaaa: A co teraz jest zdrowe? Chyba nic, nawet te tzw produkty ekologiczne moim zdaniem to sciema. Wiadomo ze nie ma co przesadzac z cukrem ale od czasu do czasu mozna dac. Co to za dziecinstwo bez odrobiny slodyczy??
  • awatar MamaFit: @ksantypa: No tu masz rację, ale staram się gotować przy synku, jak śpi to ja też w moim stanie muszę odpoczywać. Próbuję urozmaicać jedzenie, głównie warzywami i różnymi zdrowymi kaszami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Kiedyś obiecałam sobie, że jak już będę miała swoją rodzinę i swój dom, to na 11 listopada upiekę rogaliki. I udało się Wprawdzie daleko im do marcińskich, ale wyszły równie pyszne
  • awatar MamaFit: @ksantypa: Dla Franusia są rogaliki z samym jabłuszkiem, do ciasta w moim przepisie nie dodaje się cukru :)
  • awatar MamaFit: Zapraszamy :)
  • awatar ksantypa: gratuluje :) mi się nic nie chce ostatnio :P A synek i tak nie może jescze jeść takich rzeczy to nie robie :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Damy jej na imię Marysia. Cudownie
 

 
Dzisiaj mam usg połówkowe. W tym okresie najlepiej widać co dzidziuś skrywa między nóżkami Oby się ładnie ułożył...W poczekalni zjem coś słodkiego, żeby był bardziej ruchliwy Ale jestem ciekawa